Typowa sytuacja wygląda tak: trafiasz w sieci na zegarek, luksusowy zegarek, po wyjątkowo niskiej cenie. Jego sprzedawca przekonuje cię, że jest to prezent od wujka lub cioci ze Stanów, albo (jeszcze lepiej) zegarek znaleziony pośród spuścizny pozostawionej przez jakiegoś członka rodziny.
Zegarek jest tej osobie niepotrzebny, nie ma sentymentu do pamiątek rodzinnych, prezentów tudzież czasomierzy jako takich i postanawia pozbyć się go sprzedając po okazyjnej cenie, bo wiadomo – dany Rolex nie jest przedmiotem nowym, ma swoje lata, przeleżał w szufladzie, brak opakowania, może ma rysy itp. Cena takiego Rolexa znacząco odbiega od ceny rynkowej, a ty skuszony lub skuszona bardzo korzystną ofertą bez zastanowienia płacisz kilka tysięcy (ba! zdarza się, że i kilkaset złotych – w końcu cena jest bardzo okazyjna!) za przedmiot, który normalnie osiąga kilkukrotnie wyższe ceny. I co? (more…)

